BLOG Rektora WSZiB Profesor Włodzimierz Roszczynialski pisze…

8cze/112

Poszukiwanie straconego czasu…

Ustawa Prawo o Szkolnictwie Wyższym, która będzie obowiązywała od października 2011 roku nakazuje uczelniom śledzenie losów absolwentów.

Badanie to ma dostarczyć informacji na temat kompetencji wyniesionych z uczelni , dopasowania kwalifikacji do oczekiwań pracodawców, mobilności przestrzennej i zawodowej, przebiegu ścieżek kariery.

Już znalazły się na rynku informatycznym firmy gotowe świadczyć odpowiednio odpłatne usługi, co zwolniłoby uczelnie od kłopotliwej,  a może nierealnej roboty.  W podobny sposób podobne firmy ostrzegają nas przed plagiatem, a bezkompromisowi windykatorzy niezapłaconych opłat nękają klientów.

Tymczasem intencja legislatora zmierzała w kierunku uzyskania miernika jakości pracy uczelni i jakości życia absolwenta celem wywołania refleksji, jak uczyć.

W WSZiB stworzyliśmy Stowarzyszenie Studentów i Absolwentów, organizację osób związanych z uczelnią, która może przekazać nam takie dane…

Która z dróg jest lepsza? Czy to kolejny wymyślony problem, który ma zastąpić realne działania poprawiające jakość kształcenia? Na imię mu konkurencyjność sektora publicznego i niepublicznego…

 

Zakres tematyczny: Bez kategorii 2 Komentarze
30maj/110

Po akredytacji

Polska Komisja Akredytacyjna, która w  kwietniu 2011r. oceniała kierunek Informatyka, przesłała  właśnie do uczelni raport będący podsumowaniem jej prac.
 Mamy wieloletnie  doświadczenie w przygotowywaniu raportu samooceny i w  negocjacjach z kilkoosobowym zespołem akredytującym, a mimo to bezpośredni kontakt  z Komisją wywołuje niemały stres.
Czy Komisja zauważy,  że z „prywatnych pieniędzy” zainwestowaliśmy  niemal 20 mln zł. na  wyposażenie pracowni i laboratoriów? Czy zauważy, że  nasze platformy e-learningowe cywilizują studia niestacjonarne?
Czy dostrzeże wysiłek wykładowców i kadry włożony w solidną realizację programów, stwarzanie  atmosfery  sprzyjającej  wysokiemu poziomowi nauczania, budowanie społeczności akademickiej?
Przesłany raport w pełni uspokaja  nasze obawy i niepokoje.
Jest on  wyrazem  fachowości oceniających nas Profesorów  z Warszawy, Gliwic i Poznania .

Ja jednak  przede wszystkim dziękuję naszym studentom i wykładowcom za godną  postawę.
Pracujmy tak nadal!

Zakres tematyczny: Bez kategorii Brak komentarzy
23maj/112

Sukces w rankingu

W zeszły czwartek 19 maja "Rzeczpospolita" oraz "Perspektywy" opublikowały wyniki rankingu uczelni wyższych w Polsce. WSZiB ma 13 miejsce wśród uczelni niepublicznych na 101 analizowanych, prowadzących studia magisterskie. Oznacza to, że od zeszłego roku awansowaliśmy o 5 miejsc, co jest niebywałym sukcesem.

W Małopolsce  trzy  uczelnie od lat stanowią ścisłą czołówkę, skutecznie konkurując z uczelniami publicznymi.

W latach 80. jako doktor AGH zajmowałem się kategoryzacją, czyli klasyfikowaniem obiektów na podstawie bardzo wielu charakteryzujących je cech. W przypadku rankingu "Rzeczpospolitej" jest tych cech 30 i na pewno, jak zawsze, kolejność uczelni  nie do końca  odpowiada ich prawdziwej wartości. Lepiej jednak "mieć wiedzę, nawet w przybliżeniu, niż dokładnie się mylić".

Życzę udanych wyborów drogi kształcenia!

Zakres tematyczny: Bez kategorii 2 Komentarze
12maj/112

Profesorowie do kształcenia, politycy do rządzenia…

Przywalony  jestem robotą papierową z dostosowaniem praktyki funkcjonowania uczelni do wymogów Ustawy  o Szkolnictwie Wyższym.

To 27 poważnych zmian w  statucie, regulaminach i zarządzeniach rektora,  a niektóre trzeba opracować już dzisiaj.
Brak  nadal rozporządzeń Ministra  w  każdej z tych  szczegółowych kwestii.
To  potwierdza moje 16 - letnie  rektorskie doświadczenie -wakacje letnie to okres wytężonej pracy; w tym czasie odwiedzał nas bowiem UKS ,PiP, ZUS ,urzędnicy kontrolujący realizację grantów z funduszy UE ; także  MNiSzW  śle liczne zapytania . Zamiera powoli dyskusja o zmianach w Ustawie,  o której pisałem na początku tego  bloga.
Z tym większym  zaintrygowaniem przeczytałem ciekawą rozmowę  E dwina  Bendyka z prof. Maciejem Żyliczem w „Polityce” ( nr 19 z 10 V 2011).
Profesor jest prezesem Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej i mówi m.in. Rozpoczynamy długotrwały proces koniecznych zmian. Obecny system,  gdy 60% studentów musi płacić za naukę , jest niesprawiedliwy,  bo za naukę płacą najbiedniejsi,  skazani na płatne uczelnie prywatnie leżące blisko miejsca  ich zamieszkania . To nie sprzyja  też podnoszeniu jakości kształcenia. Proponuję wzorem Niemiec i Wielkiej Brytanii jednolity system finansowania studiów,  w którym wszyscy za nie płacą,  ale mają dostęp do kredytu umożliwiającego finansowanie czesnego. Jednak nie łudzę się ,że ta zmiana nastąpi szybko. W powszechnej świadomości  funkcjonuje bowiem  mit bezpłatnej nauk, który prowadzi do chorego podwójnego systemu. Społeczeństwo nic z tego nie ma,  a korzyści czerpie kadra profesorska.
Tak mówi   profesor Żylicz.   I zgadzam się z jego tokiem rozumowania.
Nie zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że „społeczeństwo nic z tego nie ma”.
Ma bowiem źle wykształcone pokolenie.
Natomiast teza , że korzyści z tego czerpie kadra profesorska, oznacza,  że 11 tysięcy profesorów kręci całą polską edukacja.
Bez przesady!
A gdzie są politycy, samorządowcy i kadra urzędnicza?

Zakres tematyczny: Bez kategorii 2 Komentarze
9maj/116

Nowości

Za oknem dni „zimnej Zofii”, gorący czas matur,  a u nas początek rekrutacji na rok akademicki 20011/12.

I wiele nowości .Na kierunku Informatyka  otwieramy łatwiejszą do studiowania (i tańszą) informatykę licencjacką z nowymi  specjalnościami: Grafika komputerowa i aplikacje internetowe oraz Informatyka ekonomiczna. Na kierunku Zarządzanie obok  nowej specjalności dotyczącej ochrony  zdrowia pojawia się Informatyka w zarządzaniu i e-biznes oraz Reklama i grafika komputerowa. A także  na Finansach i Rachunkowości nowa specjalność – Audyt i rewizja finansowa. Największa rewolucja na studiach II stopnia,  gdzie magistrowie,  obok dotychczasowych specjalności mogą studiować: Socjologię organizacji i zarządzania, Informatykę stosowaną oraz Bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe .

Każdej z tych zmian trzeba nadać rytm - program, model absolwenta, wykładowców, materiały dydaktyczne ect. To setki drobnych czynności  i rozmów,  albowiem nasze życie składa się z szczegółów.

Powinno być ciekawie.

Zakres tematyczny: Bez kategorii 6 Komentarze
13kwi/110

A media dalej o Ustawie…

Kontrowersji medialnych o Ustawie  ciąg  dalszy…

W „Dzienniku Polskim” ukazał się tekst Anny Kolet – Icek (8 kwietnia)  omawiający  przepis ustawy  dotyczący jednoetatowości naukowców. Według mnie rzecz nie w jedno, czy wieloetatowości, lecz w tzw. zaliczaniu do minimum kadrowego. Wystarczy, że  ustawa  precyzuje  do ilu minimów kadrowych i w jakich warunkach zalicza się nauczyciela akademickiego. Zatrudnienia etatowe nie mają tu nic do rzeczy! Tymczasem mówi się i pisze w prasie  tylko o tym.

Jak wiadomo etatowcy to osoby zatrudnione na umowach o pracę, powołaniu, mianowaniu, prowadzeniu działalności gospodarczej, chałupnikach, agentach itp.

Wprowadzony  w ustawie termin „stosunku pracy” (w domyśle-  etatowej)pozornie wiąże konkretnych wykładowców
z uczelnią, gdzie oprócz obowiązków dydaktycznych wykonują wiele innych zadań pracownika szkoły wyższej. Ale  tak  się działo przed laty  kiedy ja zaczynałem pracę. Tymczasem dzisiaj wcale tak  nie musi być.

Oczywiście kodeksowe  prawa pracownicze „etatowców”  są większe, niż tysięcy pozostałych  uczonych, którzy wykonują taką samą pracę wykładowcy na podstawie umowy cywilno – prawnej . Zazwyczaj natomiast nie ma  co oczekiwać  od „etatowców”,że będą wykonywali  na uczelni coś więcej.

I na tym polega cały ból szkolnictwa wyższego,  gdy  gross wykładowców ogranicza swoją pracę do przeprowadzenia wykładów. Czy robią to na podstawie umowy o prace czy też innej –to bez znaczenia  dla dobrej jakości kształcenia.

Dziennikarze złośliwie wytykając wiele etatów Minister  Barbarze Kudryckiej lub zawistnie spoglądając na zarobki Prezydenta Jacka Majchrowskiego, trafiają kulą w płot.

Problem polega bowiem na czym innym  i cała burza  medialna rozgrywa się w szklance wody.

Zakres tematyczny: Bez kategorii Brak komentarzy
8kwi/110

Szkoły prywatne martwe?

Od 10 lat codziennie rozmawiam w sieci intranetowej co najmniej z jednym procentem siedmiotysięcznej rzeszy studentów mojej uczelni. Oznacza to odpowiedź na niemal 100 listów Oprócz tego otrzymuję kilkadziesiąt listów na swoją służbową skrzynkę mailową , nie licząc prywatnej.. .
Na szczęście mamy epokę Web 2. 0 i blogi, dlatego zaczynam korzystać z tego narzędzia, tym samym udoskonalając komunikację.
Będę pisał o uczelni, głównie naszej, ale też o sytuacji szkolnictwa wyższego w Polsce.
Zafrapował mnie wczorajszy tytuł w „Dzienniku Polskim” (6 kwietnia 2011, nr 80) – Koniec uczelni prywatnych.
Na szczęście gazeta żyje tylko jeden dzień, więc jutro może okazać się, że 289 uczelni niepublicznych ma się całkiem dobrze.
Niestety gazetą można też zabić, nie tylko muchę, toteż taki przekaz dziennikarski straszy społeczeństwo katastroficzną wizją tego sektora edukacji.
Rzeczywistość jest zwykle całkiem inna, wiele rzeczy dzieje się na raz i nie zawsze jedno z drugiego wynika.
Dopiero konsekwentne stosowanie zapisów ustawy (w co nie wierzę) i spolegliwość konserwatywnej zazwyczaj kadry naukowej ( o czym przekonałem się wielokrotnie podczas swojej 40- letniej pracy akademickiej), odpowiedzą na pytanie, czy wybraliśmy dobre rozwiązanie .
W przekazie medialnym dowiadujemy się bowiem o zagrożeniu brakiem kadry – jednoetatowość,  płatnej edukacji dla większości studentów oraz ingerowaniu państwa w wewnętrzne sprawy uczelni prywatnych.
Ja jednak jestem niepoprawnym optymistą i nie wierzę, że państwo nas opuściło.