BLOG Rektora WSZiB Profesor Włodzimierz Roszczynialski pisze…

5sie/115

Ból zęba

Najlepiej wyleczyć chore zęby przez  … ich ekstrakcję. Tak mówiono w czasach, gdy rozstawałem się  z moimi zębami  mlecznymi. Dzisiaj hasło to, wpisane w przeglądarce, pokazuje  tysiące terapii .
Wiele lat udowadniałem w różnych gremiach, że nasz system internetowego dokumentowania wyników studentów (SUSZI) zapewnia szczelność i precyzję  rejestracji wyników studentów. Kierownictwo i administracja  WSZiB  cierpiało  wraz z  naszymi słuchaczami na myśl o zdobywaniu PODPISÓW zaliczeń w indeksach i kartach osiągnięć dydaktycznych. Jak znaleźć wykładowcę, który jest ważnym menedżerem samorządowym albo profesorem zabieganym w uczelni na pierwszym etacie.  Nasi studenci niestacjonarni, często daleko od Krakowa, musieli kontaktować się z nieosiągalnymi wykładowcami. To ewidentna strata czasu i nerwów. Koszmar fikcyjnych działań..
Ale dręczyliśmy studentów, bo nas dręczyli państwowi nadzorcy. Wybaczcie!
W końcu ukazały się  zarządzenia Ministerstwa wydawane jako pokłosie  ustawy o szkolnictwie wyższym  z 2011, które pozwalają  na wyeliminowanie nieelektronicznych form rejestracji.
Tak więc, od nowego roku kalendarzowego,  żegnamy  bez żalu indeksy i karty.
Doniosły o tym  krakowskie gazety jako sukces UJ i AGH.
My mamy e-indeks oraz e-kartę od dziesięciu lat, ale dopiero dzisiaj to rozwiązanie uzyskało prawne potwierdzenie. I dlatego mogę  bez  obaw przyznać się do tego, że u nas to działa od lat
Życzymy innym uczelniom, aby  wprowadzenie e – indeksu też im się udało.

Zakres tematyczny: Bez kategorii Dodaj komentarz
Komentarze (5) Trackbacks (0)
  1. Witam Panie Rektorze.
    Trudno się z Panem nie zgodzić. Faktycznie uczelniany system SUSZI to niewiarygodna dogodność dla studentów. Sam mogę to przyznać jako absolwent WSZiB. Rezygnacja z tradycyjnych indeksów jest krokiem w przód (i to nie małym), jednak tutaj warto poruszyć wątek psychologiczny zagadnienia. Kilka lat temu pożegnaliśmy zielone dowody osobiste i zamieniliśmy je na plstikowe prostokąty. Karty płatnicze, karty stałego klienta, karty programów lojalnościowych – to również obecnie tylko ‚plastiki’, niekiedy z elementem elektronicznym na pokładzie. A gdzie zapach prawdziwego, trzymanego w dłoniach INDEKSU uczelnianego, który z daleka określał, iż ma się do czynienia ze studentem? :)

    Nie bez kozery autor pisze: „…zamiast książek obrazki czyta się…” – jest to dowód zmieniających się czasów. Jednak przyzna Pan, Panie Rektorze, że trzymanie w ręku tabletu z wyświetlonym na ekranie e-bookiem nie sprawia tyle radości co wygodny fotel, koc, zapach kawy i książka na kolanie.. :)
    Ja w każdym razie idę poczytać.. tradycyjnie.. książkę..
    Pozdrawiam.
    Czytelnik Pańskiego blooga oraz absolwent WSZiB.

  2. Godna pochwały decyzja choć – jak pisze Pan Rektor – WSZiB gotowa jest na takie działania od wielu lat. Szkoda, że media prasowe stosują taki „cedzak” dotyczący działań różnych Uczelni. No cóż…Nowe rozwiązania bardzo usprawnią kontakty studentów z Uczelnią. Zamiast marnować godziny, dni, na dojazdy (czasem i kilkusetkilometrowe) aby zdobyć podpis wykładowcy, będzie można poświęcić ten czas na naukę bądź – jak pisze komentator rektorskiego bloga „Krzysztof” – usiąść przy kawie z książką na kolanach i oddać się rozwojowi intelektualnemu. Mawiało pokolenie naszych rodziców: jak mało książek znasz, to ci wychodzi na twarz!!! Edukacja na szczeblu wyższym to nie tylko przyswajanie wiedzy i nabywanie umiejętności ale także rozszerzanie swoich horyzontów. A propos pracy dziennikarzy; jak to się dzieje, że nie wiedzą o inicjatywach i nowych rozwiązaniach stosowanych przez Uczelnie niepubliczne za własne pieniądze??? Bez ministerialnych dofinansowań???
    W państwowych Uczelniach od pomysłu do realizacji upływa często epoka!
    W niepublicznych mobilność decyzyjna jest błyskawiczna bo szkoda czasu
    i pieniędzy.Taki brak profesjonalizmu dziennikarskiego w pozyskiwaniu informacji dyskredytuje. Może zalecić lektury Stanisława Lema jako obowiązkowe?

  3. No tak, wszystko ładnie pięknie. Ale szanowny Pan Rektor mija się troszkę z prawdą.
    Celem wprowadzanych przez UJ i AGH zmian, ma być całkowite wyeliminowanie papierowych indeksów, a nie dublowanie ich w uczelnianym systemie, jak to ma miejsce na WSZiB.
    Mimo iż na WSZiB już od 10-lat jest taki system, to nie można pochwalić się, że działa on w sposób jaki ma działać na UJ i AGH. Co rok jak oszalały muszę biegać od wykładowcy do wykładowcy po wpis. Więc ten system nie działa.
    Owszem jeżeli po obecnej zmianie zlikwidujemy indeksy, to będzie to zmiana w dobrym kierunku. Na razie stoimy w miejscu i jeżeli chodzi o indeksy to jesteśmy na poziomie każdej innej uczelni.

    • Nikt się tu nie mija z prawdą- a raczej Piotrek nie rozumiesz w czym problem. WSZiB dysponuje systemami, które od 10 lat pozwalają na rezygnację z papierowych indeksów- WSZYSTKIE oceny zaliczeniowe i z egzaminów są tam zapisane i ma do nich wgląd w każdej chwili student i pracownicy Dziekanatu.
      Dlaczego więc we WSZiB funkcjonują od 10 lat indeksy? Bo ustawa do tej pory nie pozwalała na ich wyeliminowanie. Teraz pozwala, a więc w końcu nie będzie potrzeby ich dublowania. Szkoda że dopiero teraz, a nie podczas moich studiów.

    • Wielokrotnie prosiliśmy Ministerstwo aby ograniczyć się w WSZiB do elektronicznej rejestracji.Jednak nikt nie wierzył,że bez środków finansowych( z budżetu?) własnymi siłami ,można stworzyć rozwiązanie które gwarantuje wymaganą szczelność.Urzędnicy i eksperci PKA nie mieli żadnej motywacji aby nie lekceważyć naszych prac.”… Rektor mija się troszkę z prawdą” pisze Piotrek
      Tak-bo nigdy nie skarżył się na traktowanie przez Urząd jako natręta który dba o dobro słuchacza.Ale może to nadmiar elegancji ?


Leave a comment

Brak trackbacków.